Nowotomyska Grupa Dyskusyjna

nieformalne dyskusje polityczne i religijne

Fereont:
Nie planuje żyć za najniższą krajową, planuję skończyć dobre studia, po których będę miał pracę. Bo wolę sobie jakoś radzić w życiu, zamiast narzekać, że wszystko jest źle i nic z tym nie robić.
Czytaj całość...
Pan Jabłkowy:
Nie planuje żyć za najniższą krajową, planuję skończyć dobre studia, po których będę miał pracę. Bo wolę sobie jakoś radzić w życiu, zamiast narzekać, że wszystko jest źle i nic z tym nie robić.
Myslsiz ze na start dostaniesz 3000 zł netto?xDD Zaczniesz od najnizszej krajowej, chyba że masz wujka/ojca/ kolege to nie ma o czym rozmawiać.Tacy ludzie co myślą że jak skoncza studia to natychmiast zaczna dobrze zarabiać mnie śmieszą...
Czytaj całość...
Fereont:
Aż tak oderwany od ziemi nie jestem, wiem, że na początku będę zarabiał minimum. Ale to tylko przez kilka lat, potem w zawodzie raczej czeka mnie dobra przyszłość, nawet w Polsce. Kilka lat na minimalnej to nie problem. Chodziło mi o to, że nie zamierzam tak pracować przez całe życie, jak większość osób.
Czytaj całość...
Pan Jabłkowy:
ostatnie zdanie jest oczywiste ja krytykuję każdą stronę :) ale ja się kieruje zimną oceną i kalkulacjami. Ja o siebie się nie martwię tylko jestem mentalnie altruistą i wiem, że niektórzy nie są sobie w stanie poradzić i moralnie słuszne jest zrobić wszystko by dać możliwość godnego życia tym ludziom.
Czytaj całość...
Starek:
I o to mi chodziło, że 25 lat temu została zawalona szansa i teraz nic już się z tym nie zrobi oprócz przeczekania, aż znikną. Bo niestety na przejęcie władzy nikt nowy nie ma szans, skoro nawet takie SLD jakimś cudem ma jeszcze wyborców, o PO nie wspominając (nie, nie jestem za PO, moje "Komorowski nie byłby taki zły" wynika z czego innego).Czytaj całość...
Pan Jabłkowy napisał(a):
Fereont:
Nie planuje żyć za najniższą krajową, planuję skończyć dobre studia, po których będę miał pracę. Bo wolę sobie jakoś radzić w życiu, zamiast narzekać, że wszystko jest źle i nic z tym nie robić.
Czytaj całość...
Pan Jabłkowy:

Tak długo czekał nie będę, pierwsza przeszkoda to matura, najpierw ją zdaj, potem będziemy mówili o studiach. Potem się na studiach utrzymaj, porozmawiamy o dyplomie. Potem obroń pracę/zdaj państwowy egzamin, wtedy pomówimy o perspektywach zatrudnienia. Chyba, żeś jest dzieckiem szczęścia z zaklepaną pracą w jakiejś kancelarii, albo gabinecie, więc się przez te studia JAKOŚ przeciśniesz i wskoczysz na ciepłą posadkę pokonując tak wiele przeszkód i barier.;)
To co, widzimy się za 5 lat?
Czytaj całość...
Pan Jabłkowy:

Że jesteś idiotą, nie powiedziałem. Co nie zmienia faktu, że mogę tak myśleć.:) A czy tak myślę, to wiem tylko ja. :D
Czytaj całość...
Arsenicum:
Jak pisałem wyżej- na początku i tak tyle będę zarabiał, ale to tylko na początku pracy w zawodzie. W innym wypadku nigdy nie pracowałbym za tyle- wyjechałbym z kraju, ale raczej nie zakładam takiej możliwości. Nad planem B będę myślał dopiero, jak nie wyjdzie plan A, a zrobię wszystko, żeby tak się nie stało. Jak się za coś zabieram, to jestem dość zdeterminowany.
Czytaj całość...
Pan Jabłkowy:


Dostać się nietrudno, utrzymać się niełatwo, znaleźć pracę jeszcze trudniej, a specjalizacje są płatne i sama ścieżka specjalizacji niekoniecznie opłacalna, no i weterynarzy jest coraz więcej (w niedanych latach otworzyli przecież dwa wydziały), a zagranicą też nie tak kolorowo. Wiele zależy od tego, gdzie mieszkasz, a od tego, gdzie mieszkasz, zależy, czy musisz wykazywać się pewnymi cechami, bo wiejski lekarz i miejski lekarz, to dosłownie dwa inne światy. Wiejski, musi być silny, "swojski", umiejący gadać z prostymi ludźmi, miejski wymagań raczej nie ma. :D Oj, naprawdę żyjesz w banieczce, gdyby weterynaria była taka świetna, to już bym Ci powiedział, jak się studiuje w Olsztynie.:) Ale nie jest, słyszałem z wielu ust, czytałem w wielu źródłach. Nie pisałbym tego, gdybym gdzieś przeczytał, że kochasz zwierzęta - przeczytałem tylko o pieniądzach, zatem o pieniądzach Ci powiem. Wiele nie zarobisz i masz o wiele trudniej niż lekarz na początku swojej ścieżki. :D Ja zwierząt nie lubię, toteż z weterynarią przyszłości nie wiążę, ale za to ludzi lubię. I to żywych, więc na patomorfologię się nie wybieram.:P
Czytaj całość...